Ruda Śląska - istniała już w 1243 roku. O jej
lokalizacji na prawie niemieckim wspomina tzw. rejestr Ujazdu,
sporządzony w latach 1295-1305. Na podstawie tego dokumentu
można stwierdzić, że obszar miasta obejmował wówczas 50 włók
czyli 1220 ha. Różnorodne jest pochodzenie nazw miejscowości
znajdujących się obecnie w obrębie Rudy Śląskiej. Nazwa "Ruda"
łączy się z rudami żelaza, które dawniej wydobywano na tym
terenie. "Orzegów to forma słowa "Orzegłowy" bowiem podobno po
najazdach tatarskich chłopi często wykopywali przy orce
ludzkie czaszki. "Kochłowice" wiążą się z osobą Kochła,
którego własnością były łąki nad Kłodnicą. Potok ten dał nazwę
dzielnicy: Kłodnicy. Dopływ Kłodnicy - Bielcza stał się
podstawą do utworzenia nazwy "Bielszowice".
Od samego początku tereny miasta związane były z wydobyciem rud
metali. Doprowadziło to do odkrycia znacznie cenniejszego produktu
- węgla kamiennego w drugiej połowie XVII wieku. Prawie każde
górnicze miasto szczyci się legendą, która opowiada, że węgiel
kamienny dzięki zrządzeniu losu odkryli pastuchowie. Oni to mieli
zauważyć właściwości "czarnych kamieni", którymi otaczali ogniska.
Legenda jest bardzo rozpowszechniona na Górnym Śląsku, ale to
właśnie w Rudzie pokłady węgla wychodziły na powierzchnię, a z tego
faktu, już niedaleko do odkrycia dokonanego przez pastuchów. Tak
więc od 1740 roku na terenie Rudy rozpoczęły się formalne starania
o nadanie kopalń. Trudno jeszcze jednak mówić o górnictwie skoro w
1752 roku załoga pierwszej na Górnym Śląsku kopalni - "Brandenburg"
- liczyła 2 górników fachowców sprowadzonych z Saksonii.
Obfite zasoby węgla przyciągały wielu przedsiębiorców, którzy
inwestowali w ten teren budując kopalnie, huty, koksownie oraz
cegielnie. Wpłynęło to na szybki wzrost liczby mieszkańców i
zmieniło oblicze rudzkiej wsi. Rolnictwo ograniczało się do
drobnych gospodarstw, których właściciele pracowali również w
przemyśle.
W krajobrazie Rudy zaczęły pojawiać się osiedla robotnicze,
otaczające zwartymi kompleksami tereny kopalni. Miejscowi potentaci
zaczęli tworzyć warunki życia dla bardzo swoistego stanu
społecznego, jakim byli górnicy. Żyjąc w cieniu kopalni, widząc
ciągle ręce czarne od węgla, dorastając i umierając w
rzeczywistości nierozerwalnie związanej z kopalnianymi chodnikami -
ludzie ci tworzyli swoją własną, niepowtarzalną kulturę.
W latach 1919-1921 w czasie powstań śląskich w walkach
uczestniczyło 3000 osób z terenu Rudy Śląskiej. Strajk generalny,
który przyspieszył wybuch I Powstania został zapoczątkowany
lokautem w kopalni "Lithandra". Chociaż powstania zapisały się
krwawymi kartami w historii miasta i pozostawiły za sobą liczne
nagrobki na rudzkich cmentarzach - to wynik plebiscytu wskazał na
Polskę (70% głosów). Do dziś trwa w Rudzie pamięć o takich
działaczach z okresu powstań jak: Wincenty Janas, Piotr
Niedurny.
Czas okupacji hitlerowskiej to kolejne bolesne daty w historii
miasta. Na terenie Starej Kuźnicy powstał w 1942 roku oddział obozu
koncentracyjnego z Oświęcimia. Miasto przetrwało wojnę. Przetrwali
też ludzie. Niemal natychmiast po zakończeniu walk rozpoczęli
ratowanie swoich zakładów i przygotowanych do zalania kopalń.
Dzięki nim nie ustało wydobycie węgla.
Do 1950 roku istniało na terenie dzisiejszej Rudy Śląskiej szereg
miejscowości, każde z własną wielowiekową przeszłością. W 1951 roku
w wyniku zlikwidowania powiatu katowickiego stworzono z nich dwa
miasta wydzielone: Nowy Bytom i Rudę. W 1959 roku oba miasta
połączono i tak powstała dzisiejsza Ruda Śląska. Istnieją w niej
obok siebie nowoczesne osiedla mieszkaniowe oraz kolonie starych
familoków. Do dzisiaj funkcjonują stare kopalnie, założone przez
niemieckich potentatów przemysłowych: Ballestremów, Schaffgotschów,
Dennersmarcków, czy też przez "Rudzkiego Kopciuszka" - Joannę von
Schaffgotsch, dziedziczkę fortuny Karola Goduli - króla cynku. Są
też nowoczesne zakłady i kopalnie jak np. "Halemba".
Ziemia Rudzka wchłonęła wielu przybyszy spoza Śląska, zachęconych
pracą w kopalniach. Mimo to miasto pozostało najbardziej śląskim
miastem.